O NAS

Społeczne Liceum Ogólnokształcące im. X.B.W. Ignacego Krasickiego zostało założone w 1990 roku przez Towarzystwo Oświatowe w Krakowie, które zatwierdziło jego siedzibę pierwotnie przy ul. J.Lea 55.
Pierwszym Dyrektorem Liceum został mgr Jerzy Potykała ,którego pełnił tę funkcję do końca I semestru 1990/91.
Szkoła liczyła wtedy 32 uczniów skupionych w dwóch oddziałach klasowych.

W październiku 1990 roku Sąd Wojewódzki w Krakowie na wniosek Komitetu Założycielskiego Stowarzyszenia pod nazwą "Towarzystwo Przyjaciół Szkoły Społecznej im. Ignacego Krasickiego" zatwierdził i doknał rejestracji wniosku W Rejestrze Stowarzyszeń. Lista członków założycieli wynosiła 16 osób.Wśród nich Byli zarówno nauczyciele ,jak i rodzice kształcących się w szkole uczniów.

Następnie Towarzystwo Przyjaciół zwróciło się do Ministra Edukacji Narodowej o zezwolenie na prowadzenie liceum i przejęcie zobowiązań i dokumentacji od Małopolskiego Towarzystwa Oświatowego, na co otrzymało zgodę Ministerstwa.

Od tej chwili wszczęto starania o uzyskanie nowej lokalizacji dla Szkoły oraz nadanie jej uprawnień szkoły publicznej.

W dniu 15.02.1993 roku zatwierdzono lokalizację I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Dunajewskiego 6. 19.03.1993 roku nadano I Społecznemu Liceum Ogólnokształcącemu im. X. B.W. Ignacego Krasickiego uprawnienia szkoły publicznej. Poszerzono też liczbę oddziałów z 2 do 6 i ten stan utrzymuje się do dziś .Od

01.09.1997 roku decyzją Kuratora Oświaty w Krakowie Szkoła uzyskała uprawnienia szkoły publicznej na czas nieokreślony.

 

Opinie uczniów o nas:

 

Filip Żurek klasa 1a 2009/2010
Czemu wybrałem tę szkołę?
Odpowiedź brzmi następująco: szkoła została mi polecona przez znajomego doktora rodziny, zachwalana przez niego spełniła wszystkie moje oczekiwania, a nawet więcej... Atmosfera i wspaniałe grono nauczycielskie skłaniają mnie do nauki, nawet gdy wszystkiego mam już dość! Niesamowite, ale to jedyna szkoła, w której czuje się swobodnie i sobą. Mój dom edukacji i wiedzy, to właśnie szkoła społeczna im. Ignacego Krasickiego!! To brzmi niesamowicie, że szkołę można pokochać, ale powiem wam szczerze, tu nie da się inaczej... Polecam tę szkołę wszystkim głodnym wiedzy i fachowej pomocy. Pozdrawiam i do matury licealiści.

Paulina Jończyk klasa 3a 2009/2010
I Społeczne Liceum Ogólnokształcące jest dobrą szkołą. Panuje tu niezwykle miła atmosfera, zarówno między samymi uczniami jak i uczniami a nauczycielami. Niewielka ilość osób w klasie sprzyja nauce. Osobiście bardzo lubię tę szkolę, ponieważ poznałam tu wielu miłych i sympatycznych ludzi, a co najważniejsze, zdobyłam dużą wiedzę dzięki rzetelnie wykonywanej pracy nauczycieli. To właśnie dzięki nim i moim staraniom zdobyłam Stypendium Prezesa Rady Ministrów, które pomogło mi w dalszym kształceniu. Jestem niezwykle wdzięczna osobom, które poleciły mi tę szkołę, bo gdyby nie one, nie byłoby mnie tu i nie osiągnęłabym tego wszystkiego.

 

Aleksandra Dawidowicz klasa 2a 2009/2010
Jestem obecnie w drugiej klasie naszego liceum, ale kończyłam także Społe-czne Gimnazjum nr IV. Decyzję o tym, żeby zostać na Dunajewskiego 6 i wybrać I SLO, podjęłam jeszcze zanim przystąpiłam do egzaminów gimnazjalnych. Powodów mojej decyzji było kilka. Jeden z nich wiąże się z moimi nienajlepszymi doświadczeniami z państwowym szkolnictwem.
Do naszej szkoły przeniosłam się po dwóch latach spędzonych w jednym z tzw. elitarnych krakowskich gimnazjów. Czas ten wspominam przede wszystkim, jako zmagania z nauczycielką matematyki, której twarz wciąż czasem śni mi się po nocach. W swoich zmaganiach nie odniosłam spektakularnego sukcesu, bo zakończyły się one letnią poprawką z matematyki. Mimo, że egzamin poprawkowy zdałam dobrze i bez problemów otrzymałam promocję do kolejnej klasy, byłam już zrażona do szkoły i świadoma tego, że pani od matematyki jest zrażona do mnie. Nie chciałam ryzykować "powtórki z rozrywki" w trzeciej klasie gimnazjum, co groziłoby niedopuszczeniem mnie do egzaminów końcowych. Razem z rodzicami podjęliśmy decyzję o pożegnaniu się z elitarną szkołą i rozpoczęciu przygody ze szkolnictwem prywatnym.
Wybór na Społeczne Gimnazjum nr IVpadł od razu, bo znajdowało się ono w bliskim sąsiedztwie biura mojej mamy, do której zawsze mogę skoczyć na przerwie po ciastko, czy kawę. Przyszłam do naszej szkoły, bo uciekałam z poprzedniej, ale zostałam w niej z przekonania. Okazało się bowiem, społeczna szkoła wcale nie jest gorsza od państwowej, a jest od niej znacznie lepsza. Zakochałam się przede wszystkim w kameralnej i rodzinnej atmosferze naszej szkoły - nikt nie jest tu anonimowy, jak w publicznej placówce, gdzie ilość ludzi po prostu mnie przytłaczała.
Nauczyciele są dostępni dla uczniów. Kiedy mam problem z danym tematem mogę umówić się na konsultacje i powtórzyć materiał, którego nie rozumiem. Chciałabym też obalić mit, że w prywatnych szkołach uczy się mniej, niż w publicznych. Przez to, że zespoły klasowe są znacznie mniejsze niż w "normalnych" szkołach nie ma mowy o ukryciu się z tyłu klasy i udawaniu nieobecnego - dlatego trzeba się uczyć na bieżąco i być przygotowanym praktycznie codziennie. Odpowiada mi też miesięczny system oceniania, bo, mimo, że bywa problematyczny, ogólnie sprawdza się bardzo dobrze. Jednym z głównych powodów, dla których zdecydowałam się zdawać maturę w naszej szkole jest indywidualne podejście do ucznia i duża ilość godzin fakultatywnych już od początku drugiej klasy. Przedmioty, z którymi wiążę swoją przyszłość, rozszerzam już teraz, więc mam właściwie gwarancję świetnego przygotowania do matury.
Poza tym czuję się już tutaj tak zadomowiona, że nie wyobrażam sobie uczyć się w innym liceum. Czuję się już tak silnie z nim związana, że nawet nakłaniam rodzinę do odliczania 1% podatku na moją szkołę i polecam ją moim znajomym.

 

Piotr Ogrodnik

Uczeń trzeciej klasy I Społecznego LO im. X. B. W. Ignacego Krasickiego w Krakowie. Opowiada dlaczego wybrał właśnie tą szkołę.
Dzięki ISLO mogę pogodzić naukę ze swoją największą życiową pasję, jaką jest żeglarstwo.
Właściwie od kiedy się narodziłem, zawsze miałem kontakt z żaglami. Moi rodzice też byli za młodu sportowcami a później trenerami. Mowa oczywiście o żeglarstwie. Wozili mnie ze sobą wszędzie, na każde zawody, które sędziowali, czy też na wyjazdy z zawodnikami. W taki sposób wiatr i woda stały się częścią mnie. Chyba nie potrafiłbym bez tego żyć. Swoją karierę rozpocząłem gdy miałem 8 lat. Początkowo to była tylko zabawa, aż do wtedy gdy dostałem się do grupy A w klasie Optimist (do 15 lat). Grupa A to taka jakby pierwsza liga w tej klasie. W naszym kraju jest taki podział ponieważ startuje bardzo wielu młodych żeglarzy na tej właśnie łódce. Od tej pory większość swojego życia poświęciłem żeglarstwu. Godziłem swoją pasję ze szkołą dość dobrze dopóki nie zaczęło się liceum. Dostałem się do XIII LO w Krakowie. Od początku było ciężko. Przez pierwszą klasę jakoś przebrnąłem ocierając się o egzamin komisyjny z języka polskiego. Z tego przedmiotu jestem niestety „noga". Na szczęście obeszło się bez nauki w wakacje. Niestety druga klasa była już zbyt ciężka. W XIII liceum głównym problemem było to, że nie mogłem nadążyć z nadrabianiem zaległości.
Po dwóch tygodniach nieobecności miałem dwa dni aby uzupełnić braki. To było niemożliwe. Niestety nauczyciele i dyrekcja tego nie rozumieli. Podjąłem decyzję o próbie zmiany szkoły po pierwszym semestrze. Mama dowiedziała się o I Społecznym LO i powiedziała, że to idealna opcja.

Rzeczywiście, tutaj dostałem to czego potrzebowałem. Pomoc ze strony nauczycieli i czas. To był trafny wybór.
Szczęśliwie udało mi się dobrnąć do końca. Czuje, że jestem przygotowany do matury i od strony szkoły dostałem absolutnie wszystko co było możliwe. Trochę żałuje, że tak późno się zdecydowałem na tę szkołę.
Aktualnie żegluje w klubie UKŻ „HORN" Kraków. W nim się wychowałem i z nim dochodzę do coraz lepszych wyników. Moje najważniejsze sukcesy przedstawiają się następująco:
19 miejsce w Mistrzostwach Europy w klasie Optimist, Gdynia 2005
11 miejsce w Mistrzostwach Europy w klasie Optimist Holandia, Workum 2006 4 miejsce w Ogólnopolskiej Olipmiadzie Młodzieży 2006 w klasie Optimist
2 miejsce w Mistrzostwach Polski 2007 w klasie Laser 4,7 (jednoosobowa, do 17 lat)
13 miejsce w Mistrzostwach Świata w klasie Laser 4,7 RPA, Hermanus 2007 11 miejsce w Mistrzostwach Świata w klasie Laser 4,7 Chorwacja, Trogir 2008 1 miejsce w Mistrzostwach Polski 2008 w klasie Laser 4,7
1 miejsce w Mistrzostwach Holandii w klasie Laser 4,7 Workum 2007
Od zeszłego roku żegluje w klasach dwuosobowych. Zacząłem na 420stce. Jest to klasa przygotowawcza do klasy 470. Ta ostatnia to już najwyższa półka. Na tej łódce rozgrywane są igrzyska olimpijskie. Aktualnie na niej żegluję. Moje najważniejsze osiągnięcia w klasach dwuosobowych to:
3 miejsce w Mistrzostwach Polski 2009 w klasie 420
1 miejsce w Meczowych Mistrzostwach Polski 2009 w klasie 420
3 miejsce w Mistrzostwach Polski Juniorów 2009 w klasie 470
4 miejsce w Mistrzostwach Polski 2009 w klasie 470
3 miejsce w Meczowych Mistrzostwach Polski 2009 w klasie 470 36 miejsce w World Cup Regatta w klasie 470 Francja, Marsylia 2010
Te ostatnie uważam za przełomowe, ponieważ pierwszy raz rywalizowaliśmy z czołówką światową. Startowali tam medaliści Igrzysk Olimpijskich, Mistrzowie Świata i Europy. Przyjechali zawodnicy z Australii, Japonii, Ameryki i praktycznie każdego kraju Europy. W sumie startowało 61 zawodników.
Marsylia Puchar Świata 2010
Teraz żyję tylko maturą. Po maturach bierzemy się mocno do pracy. Plan na sezon jest ciężki i obfituje w międzynarodowe regaty. Jak wszyscy trenerzy mówią - „trening czyni mistrza".

 

Wiktor S.
Szkoła daje mi możliwość skupienia się na nauce przedmiotów, które są dla mnie szczególnie ważne. Nauczyciele są bardzo wyrozumiali.

Agnieszka W.
Dzięki tej szkole uporałam się jako tako z problemami wyniesionymi z liceum publicznego. Kameralne otoczenie, mała liczba uczniów w klasie, cudowne podejście nauczycieli – to wielki plus tej szkoły.

Olga G.
Szkoła pozwala funkcjonować każdemu. Wszyscy dokładają starań, aby dany uczeń ukończył szkołę z jak najlepszym wynikiem. Każdy może skupić się na rozwijaniu samego siebie i własnych zainteresowań.




powrót